Sulechów, 9 października 2025 r. – podczas prac rewitalizacyjnych budynku Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Armii Krajowej 74 natrafiono na niezwykłe znalezisko. Na poddaszu, w trakcie remontu pokrycia dachowego, odkryto artefakty, których wiek i pochodzenie mogą stanowić cenne uzupełnienie historii miasta. Przedmioty te zostały następnie przekazane Sulechowskiemu Towarzystwu Historycznemu, w imieniu którego odbioru dokonali Marek Maćkowiak, prezes STH, oraz Andrzej Roch Kowalski, przewodniczący Komisji Rewizyjnej STH, w siedzibie SuPeKomu w dniu 14 października 2025 r.

Il. 1 - Od lewej: Andrzej Roch Kowalski – STH, Daniel Gwardiak - SuPeKom (fot. Marek Maćkowiak14.10.2025)
W tym samym dniu, 9 października, odbyło się także spotkanie z powiatową konserwator zabytków, Panią Barbarą Czechowską, w celu omówienia wstępnej kolorystyki budynku oraz przedstawienia jego rysu historycznego. Odkrycie obserwowali również Daniel Gwardiak, Kierownik WAiZN, oraz przedstawiciele Sulechowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego „SuPeKom” Sp. z o.o., którzy uczestniczą w pracach rewitalizacyjnych.
Odnalezione przedmioty – płyta nagrobna, stara butelka, tabliczka informacyjna oraz niemieckie czasopismo z 1941 roku – pozwalają spojrzeć na życie mieszkańców Sulechowa i okolic na przestrzeni ostatnich stu lat, od codzienności końca XIX wieku po burzliwe lata II wojny światowej.
*
Jednym z najbardziej zadziwiających odkryć była szklana, czarna płyta nagrobna Johanne Auguste Petzke, urodzonej 26 listopada 1847 roku, zmarłej 15 listopada 1916 roku. Zachowana w całości pozwala odsłonić osobistą historię konkretnej osoby. Napis w języku niemieckim, wraz z tłumaczeniem na język polski, brzmi jak szczery, osobisty list: „Tu spoczywa w Bogu moja droga siostra i dobra ciotka Johanne Auguste Petzke, urodzona 26 listopada 1847, zmarła 15 listopada 1916. Droga siostro — do tej pory tak bardzo kochana, teraz oczekuj ponownego spotkania./ Hier ruth in Gott meine liebe Schwester, u. gute Tante Johanne Auguste Petzke geb. 26. Nov.1847, gest. 15.Nov. 1916. Du liebe Schwester bisher geliebt so sehr und harret jetzt auf's Wiederseh'n. /H. Appelt Züllichau.” Inskrypcja wykonana została przez H. Appelt z Sulechowa, co świadczy o istnieniu w mieście wyspecjalizowanych warsztatów specjalizujących się w pomnikach i płytach nagrobnych pod koniec XIX i na początku XX wieku.

Il. 2 – Szklana płyta nagrobna Johanne Auguste Petzke (fot. Marek Maćkowiak 14.10.2025)
Udało się ustalić, że rodzina Petzke była obecna w Sulechowie już w połowie XIX wieku. W „Księdze kupców powiatu sulechowsko-świebodzińskiego” z 1866 roku znajduje się wpis „Petzke; G.; Kleidermagazin; Züllichau-Schwiebus”, co wskazuje, że członek rodziny prowadził lokalny sklep odzieżowy, odgrywający istotną rolę w społeczności małego ośrodka handlowego. Zapewne parafialne księgi zgonów z lat 1886–1946 mogą dostarczyć dodatkowych informacji o rodzinie, jej pochodzeniu i miejscach pochówku, co pozwoliłoby uzupełnić obraz życia mieszkańców tego regionu.
Płyty nagrobne, takie jak ta odkryta w Sulechowie, pełnią nie tylko funkcję dekoracyjną, ale stanowią ważne źródło wiedzy o dawnych zwyczajach pogrzebowych, preferencjach stylistycznych i religijnych oraz strukturze społecznej lokalnej społeczności. Typ liter, użyty kamień oraz motywy dekoracyjne pozwalają odtworzyć status społeczny zmarłego, przynależność do określonej grupy zawodowej lub religijnej oraz relacje rodzinne. W przypadku epitafium Johanne Auguste Petzke szczególnie poruszający jest ton pełen żalu i nadziei na ponowne spotkanie po śmierci, co było charakterystyczne dla niemieckiej kultury pogrzebowej przełomu XIX i XX wieku. Forma osobista i czuła wskazuje, że była osobą bliską swojej rodzinie i społeczności.
Odnalezienie płyty w trakcie prac rewitalizacyjnych pozwala dziś nie tylko przypomnieć o konkretnej osobie sprzed ponad stu lat, ale także poszerzyć wiedzę o historii Sulechowa, jego mieszkańcach oraz przemianach kulturowych i społecznych, jakie zachodziły w regionie. Artefakt wpisuje się w szerszy kontekst dziejów miasta, dawniej znanego jako Züllichau, będącego od wieków miejscem spotkania różnych kultur i wpływów politycznych. Każdy zachowany element materialny – nawet fragmentaryczny – pomaga zrozumieć codzienność, aspiracje, przekonania i wartości dawnych mieszkańców, stanowiąc nieocenione źródło do badań historycznych i rekonstrukcji życia społecznego w Sulechowie.
*
Równie interesującym przedmiotem odkrytym podczas prac rewitalizacyjnych w Sulechowie była szklana butelka po likierze „Aechter Aromatique”, produkowanym przez aptekarza T. H. Lappe w Neudietendorf w Turyngii. Butelka wykonana ze szkła bursztynowego zachowała charakterystyczny kształt i oznakowanie, które pozwala datować ją na przełom XIX i XX wieku. Na przedniej etykiecie widniały informacje o autentyczności produktu oraz jego najwyższej jakości, podkreślone przez zapis „Feinster Magen-Liqueur”. Podane było również nazwisko twórcy – Christian Theodor Lappe – oraz właściciela firmy, J. Lappe, co wskazuje na prywatną, rodzinną produkcję. Etykieta zawierała również odniesienia do licznych wyróżnień, w tym medali zdobytych na wystawach międzynarodowych, m.in. w Halle, Porto Alegre i Sydney, co podkreślało renomę produktu i świadczyło o szerokim zasięgu jego dystrybucji.

Il. 3 – Po lewej przednia etykieta, po prawej tylna (fot. Marek Maćkowiak 14.10.2025)
Na przedniej etykiecie znajduje się napis: „Prawdziwy Aromatique - Najdelikatniejszy likier żołądkowy - autorstwa T. H. Lappe - Wyłączny właściciel firmy: - J. Lappe, właściciel apteki w Neudietendorf - Polecane odznaczenia / medale: Halle nad Soławą, 1879 - Porto Alegre, 1881 - Srebrny medal” (niem. - Aechter Aromatique - Feinster Magen-Liqueur von T. H. Lappe - Alleinige Inhaber der Firma: - J. Lappe, Apothekenbesitzer in Neudietendorf - Empfohlene Auszeichnungen / Medaillen: - Halle a/S 1879 - Porto Alegre 1881 – Silber-Medaille.)
Tylna etykieta i tłoczenia powtarzały część tych informacji, a pieczęć z nazwą marki oraz stylizowane liternictwo podkreślały autentyczność i staranność w zachowaniu jednolitego wizerunku produktu. Butelka była nie tylko przedmiotem konsumpcji, lecz także świadectwem przedsiębiorczości i innowacyjności lokalnej apteki, której działalność sięgała XVIII wieku. Neudietendorf, miasteczko w Turyngii, było od XVIII wieku znane jako ośrodek Braci Morawskich, a w XIX wieku przekształciło się w centrum rzemiosła i farmacji. Apteka Lappe’a, funkcjonująca od 1772 roku, zyskała sławę dzięki produkcji likieru Aromatique – ziołowego likieru żołądkowego na bazie lokalnych ziół, wytwarzanego od 1828 roku i zdobywającego liczne nagrody zarówno w kraju, jak i za granicą. Christian Theodor Lappe, aptekarz i inicjator produkcji, był również dostawcą dworu saskiego, co podnosiło prestiż firmy.
Daty medali na etykietach, od Sydney 1879 po Porto Alegre 1881, wskazują na okres po zdobyciu wyróżnień, a praktyka zachowywania stałej treści etykiety przez kolejne lata była typowa dla XIX-wiecznych producentów. Butelka, mimo swojej niewielkiej formy, stanowi miniaturową kapsułę czasu – świadectwo lokalnej przedsiębiorczości, handlu międzynarodowego oraz codziennych zwyczajów konsumpcyjnych mieszkańców. Każdy detal, od kształtu szyjki po tłoczenia na spodzie, pozwala odtworzyć praktyki reklamowe, kontakty handlowe regionu oraz rolę aptek w historii gastronomii i farmacji. Zachowana butelka T.H. Lappe jest więc nie tylko materialnym dowodem produkcji likierów ziołowych w Neudietendorf, lecz także fragmentem życia codziennego sprzed ponad stu lat, pozwalającym spojrzeć w smaki, kulturę i tradycje końca XIX wieku.
*
Innym ciekawym znalezionym przedmiotem była kartonowa tabliczka z napisem „Einkauf ausgekämmter Haare”, co w tłumaczeniu oznacza „Zakup wyczesanych włosów”. Pochodzi prawdopodobnie z przełomu XIX i XX wieku i pełniła funkcję informacyjną o miejscu zajmującym się skupem włosów. Choć dziś może to wydawać się nietypowe, handel włosami był wówczas dobrze rozwiniętą branżą. Włosy ludzkie stanowiły ceniony surowiec, wykorzystywany przede wszystkim do produkcji peruk i tresków, które były nie tylko modnym elementem ubioru, lecz także służyły do maskowania łysienia, blizn czy problemów skórnych. Treski i peruki stosowano zarówno w życiu codziennym, jak i w teatrze, a ich popularność była szczególnie wysoka wśród kobiet i artystów.

Il. 4 – kartonowa tabliczka skupu włosów czesanych (fot. Marek Maćkowiak 14.10.2025)
Poza przemysłem perukarskim włosy ludzkie wykorzystywano także w produkcji szczotek i pędzli. Ich elastyczność, trwałość i delikatność sprawiały, że były idealnym materiałem do wytwarzania szczotek do włosów, pędzli malarskich, a nawet wczesnych narzędzi higienicznych i odkurzaczy. Włosy pełniły również funkcję symboliczną i pamiątkową – w biżuterii żałobnej, znanej jako mourning jewelry, były plecione i wplatane w medaliony, broszki, pierścionki czy naszyjniki, tworząc swoisty „kontakt z pamięcią” zmarłych. Często były misternie zdobione i oprawione w metal, co świadczyło o ich znaczeniu emocjonalnym i kulturowym.
Niektóre mniej typowe zastosowania włosów obejmowały przemysł tekstylny i medyczny – służyły do produkcji materiałów absorbujących wilgoć, opatrunków na rany oraz wykorzystywano je w eksperymentach naukowych i edukacyjnych. Tabliczka „Einkauf ausgekämmter Haare” nie jest więc tylko prostym przedmiotem handlowym – jest świadectwem praktyk społecznych, lokalnej gospodarki i sposobu komunikacji w przestrzeni publicznej. W kontekście Sulechowa, miasta o bogatej historii i mieszanej populacji, tabliczka rzuca światło na dawne zwyczaje handlowe i symbolikę codziennych praktyk.
Współcześnie zainteresowanie dawnymi praktykami przetrwało w formie rekonstrukcji historycznych oraz inspiracji artystycznych. Biżuteria żałobna i dawne metody obróbki włosów stały się inspiracją dla nowoczesnych projektów artystycznych i modowych, pokazując, że historia codziennego życia w XIX wieku wciąż może oddziaływać na współczesną kulturę. Znaleziona tabliczka, choć niewielka i niepozorna, pozwala więc lepiej zrozumieć dawne zwyczaje, symboliczne znaczenie przedmiotów i bogactwo życia codziennego w ówczesnej Europie.
*
Warto też wspomnieć o niemieckim czasopiśmie jakim było „Weltverkehrs Sprachen” („Języki komunikacji światowej”), wydawanym w latach 1934–1944 przez wydawnictwo propagandowe Hanseatische Verlagsanstalt AG w Hamburgu. Zachowany numer 8 z maja 1941 roku, siódmego roku wydania, kosztował 1 Reichsmark. Czasopismo powstało przy współpracy z Reichsfachschaft für das Dolmetscherwesen, państwową izbą zawodową tłumaczy ustnych działającą w ramach systemu prawnego III Rzeszy. Miało charakter edukacyjno-zawodowy i obejmowało artykuły dotyczące terminologii prawniczej i administracyjnej, praktyczne słowniki oraz ćwiczenia dla tłumaczy, informacje o obowiązkach zawodowych i szkoleniach wymaganych przez państwo, a także wskazówki dotyczące tłumaczeń w kontekście wojskowym i dyplomatycznym. Języki, w których publikowano materiały, obejmowały niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, portugalski, polski i rosyjski, co odzwierciedlało międzynarodowy charakter komunikacji, w której uczestniczyli tłumacze. Zachowany egzemplarz pozwala dziś zrozumieć, jak III Rzesza regulowała zawód tłumacza i jak kładziono nacisk na kompetencje językowe w administracji, dyplomacji i wojsku.

Il. 5 – czasopismo Weltverkehrs Sprachen z nr 8 z maja 1941 roku (fot. Marek Maćkowiak 14.10.2025)
Reichsfachschaft für das Dolmetscherwesen powstała w 1933 roku w ramach procesu „Gleichschaltung” i miała na celu centralizację i kontrolę wszystkich tłumaczy w państwowej korporacji zawodowej. Odpowiadała za standardy pracy, szkolenia, certyfikację, a także za ideologiczne przygotowanie tłumaczy, którzy stawali się narzędziem propagandy i realizacji celów państwowych. Wydawnictwo Hanseatische Verlagsanstalt, istniejące w latach 1917–1942, od 1933 roku podporządkowane politycznie systemowi NSDAP, publikowało zarówno literaturę naukową i prawniczą, jak i treści propagandowe, odgrywając istotną rolę w kształtowaniu opinii publicznej i edukacji zawodowej w III Rzeszy. „Weltverkehrs Sprachen” stanowi więc nie tylko źródło wiedzy o językach i praktykach tłumaczeniowych, ale także świadectwo, w jaki sposób państwo łączyło edukację zawodową z ideologiczną kontrolą i propagandą, pokazując, że nawet codzienne narzędzia zawodowe były podporządkowane politycznym celom zbrodniczej III Rzeszy.
Podsumowując - odkrycia dokonane podczas prac rewitalizacyjnych przy ul. Armii Krajowej 74 w Sulechowie stanowią podróż przez historię miasta i codzienne życie jego mieszkańców na przestrzeni ostatnich stu lat. Znalezione artefakty pozwalają spojrzeć zarówno na osobiste losy mieszkańców, jak i szerszy kontekst społeczny, gospodarczym i kulturowym regionu. Wszystkie znajezione przedmioty, choć różnorodne pod względem funkcji i pochodzenia, tworzą spójną opowieść o historii Sulechowa – od życia codziennego, poprzez handel i rzemiosło, aż po mechanizmy państwowej kontroli i propagandy w czasach II wojny światowej. Znaleziska te są nie tylko cennym źródłem wiedzy historycznej, lecz także świadectwem kultury materialnej, pozwalającym współczesnym mieszkańcom lepiej zrozumieć życie, wartości i aspiracje ich przodków.
To dopiero początek badań – pełna analiza artefaktów pozwoli nam jeszcze dokładniej poznać życie i losy dawnych mieszkańców Sulechowa oraz spojrzeć na historię wojny i pokoju z perspektywy lokalnej społeczności.